Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unaczynienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą unaczynienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 lutego 2020

Kubek termiczny

Jak dla mnie - badziewie. Nie pijam niczego z plastiku, a zwłaszcza gorących napojów. Jednak małżonek uparcie twierdzi, że raz na ruski rok, gdy wyrusza rąbać naszą podkarpacką tajgę, to mu się przydaje.

środa, 15 maja 2013

Silikonowe foremki na galaretki i nie tylko


Te piprztyki naprawdę się przydają. Są to mini-pojemniczki na galaretkę, piankę, jakąś pannę kottę czy cóś. To, co w nich zastyga łatwo wyskakuje ze środka i ma na górze fajny wzorek. Można w nich zamrażać, lecz niestety nie piec. Najważniejsze, że mają bardzo szczelne pokrywki - nic nie wycieka. Dlatego służą mi także do przechowywania w lodówce niewielkich ilości produktów, które mają np. intensywny zapach. Można też używać ich jako pojemników śniadaniowych i nie ma obawy, że sos z sałatki zaleje facetowi oryginał umowy z Niemczyckim.

niedziela, 20 stycznia 2013

Szklane naczynie do zapiekania

Cały czas go używam, a mam go wiele lat. Ma dwie wady: jest kruche i trzeba bardzo uważać, żeby nie uderzyć w coś np. pokrywą (Mamie się stłukła), a druga wada to brak "pewnych" rączek, za które można je uchwycić przy wyciąganiu z piekarnika. W związku z tym za każdym razem mamy horror w pigułce, przy wyjmowaniu rozpalonej zapiekanki na ten przykład. Szybciutko się nagrzewa i dość szybko stygnie. Dodam, że oprócz niego mam małe kamionkowe, garnek rzymski, patelnię cygańską z odkręcaną raczka i starą żeliwną gęsiarkę. Bo my lubimy zapiekać :-).

środa, 16 stycznia 2013

Blaszka z kratką

Jest to średniej wielkości stalowa blaszka z pasującym do niej wkładem - kratką w środku. Przydaje się wielokrotnie, np. do pieczenia kurczaka, kiełbaski albo boczku - generalnie rzecz biorąc tam, gdzie nie chcemy, by potrawa pływała w wytapiającym się tłuszczu czy własnym soku. Kratka ma także zastosowanie do studzenia np. ciastek czy jakiegoś placka. A najczęściej służy mi do rozmrażania ryb i mięsa w lodówce.

piątek, 5 października 2012

Blaszana miska - miedniczka

Rzeczywiście przypomina małą miedniczkę. Bardzo się przydaje. Mieszam w niej ciasto na pierogi, duże ilości sałatki, wyrasta w niej ciasto drożdżowe, można se nogi... żartuję!

środa, 21 marca 2012

Mała patelenka


Przydaje się, nawet często. Moja jest wielkości akuracik na 2 jajka sadzone albo na jajecznicę z 2 jajek. Najczęściej służy do złocenia cebulki do wszystkiego, gdzie jej potrzeba, bo ma teflonowe grube dno i dość wysokie brzegi, więc cebulka może pływać w masełku, "masując się" (jak mówiła Babcia Bronia, do dziś nie wiem, skąd etymologia tego neologizmu, w każdym razie MY wiemy, co to znaczy cebulka smakowicie umasowana).

sobota, 17 marca 2012

Patelnia cygańska


Tę patelnię kupiłam całkowicie przypadkowo, na wyprzedaży na Allegro, bo nie wiedzieć czemu - nikt jej kupić nie chciał.
Bo chłop to u nas ciemny jest.
To jest zarąbista rzecz - owszem, sakrucko ciężka, rączka źle zrobiona (chyboce się), ale za to można odkręcić, a sama żeliwna patelnia - marzenie!
Tysiąc lat użytkowania jak obszył!
Robiłam w niej setki potraw, najlepiej nadaje się do wytapiania skwarków, masowania cebuli, zapiekania jajek na podkładzie, wypiekania kiszki czy białej kiełbasy w piekarniku - no po prostu wszędzie tam, gdzie potrzeba solidnego, ciężkiego, długo trzymającego ciepło naczynia. 
P.S. Trzeba smarować tłuszczem do przechowywania, a potem przetrzeć ręczniczkiem papierowym, bo smaruje. Prawdopodobnie dlatego, że - jak mówili Babcia Bronia - tego sie nie myje, ino czyści...

wtorek, 3 maja 2011

Miska przeciwchlapna

Kiedy kupujemy miskę do ubijania ważne są trzy rzeczy: żeby nie była za mała, żeby się nie ślizgała po stole (powinna być taka gumowa obręcz pod spodem) i żeby miała nakładkę przeciwchlapną, czyli cosik jak pokrywkę z wyciętym otworem na fyrtaki miksera. 
Ta jest bardzo dobra, chyba z Betterwera - jest dodatkowo z masywnego, twardego plastiku, więc stabilna i nie rysuje się. Nie chłonie też zapachów, co ma znaczenia, gdy nie mamy osobnej do słodkiego i słonego. Aha, i jeszcze ma zatykaczkę na ten otwór pośrodku, czyli można szczelnie przykryć np. bitą śmietanę i nie złapie zapachów z lodówki.

Garnek do gotowania mleka

Jeśli w jakimś domu są małe dzieci albo spożywa się dużo mleka to specjalny garnek, przeznaczony tylko do tego, jest bardzo potrzebny. MOzna kupić jeszcze takie o podwójnych ściankach, między które nalewa się wody, wtedy mleko NIGDY się nie przypali i można tam np. topić czekoladę czy ubijać kremy na parze, ale i ten jest dobry. 
Ma solidne dno, gładko i grubo polewane ścianki i brzeg zapobiegający kipieniu. Chociaż rzadko gotuję mleko (tylko czasami dzieci do kakao), to wtedy gdy goszczę np. moje małe potworki albo trzeba ugotować mleko do masy - taki garnek się przydaje.

piątek, 13 sierpnia 2010

Kawiarka (???)


Dostałam od Pieguska zdjęcia Jej trzech przydasiów. I co ciekawe, ŻADNEGO z nich ja akurat nie posiadam, więc fajnie się złożyło. Co prawda o ich przydatności w kuchni mogę zawyrokować dopiero wtedy, jak Piegusek się wypowie, więc na razie bez etykiety.
Jest chyba wielu miłośników kawy zaparzanej w ten sposób, bo kawiarki są drogie.

czwartek, 1 lipca 2010

Fajne Jednoosobowe Naczynko Do Zapiekanek (autor nazwy: Antoni Czyprak, all rights reserved)


Dzisiaj po raz pierwszy wykorzystałam to naczynko do zrobienia szakszuki i doszłam do wniosku, że jednak dobrze zrobiłam, zakupując takie akcesorium (a właściwie cztery sztuki). To jest dość ciężka kamionka, ale myślę, że taka przydatna foremka może być wykonana z jakiegokolwiek żaroodpornego materiału. 
Takie cosik ma swoją specyficzną nazwę, którą zdradził mi Czyprak Antoni (dzięki, Jantoś!) i to się nazywa: Fajne Jednoosobowe Naczynko Do Zapiekanek. 
Muszę zrobić w tym owoce pod chrupiąca pierzynką (światowo: crumble), Pieprzu robił, i napisał, że pyszne.
Jeśli więc traficie na taki przydaś w przystępnej cenie, to chyba się przyda, oczywiście w dużej formie zapiecze się dokładnie tak samo, ale tak jest wygodniej i ładniej podać na stół (nie zapomniawszy, że foremka sakrucko się nagrzewa!)