Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ****. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ****. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 czerwca 2020
Waga elektroniczna
Jest potrzebna. Przeliczniki i kalkulatory kuchenne jej nie zastąpią. Zwłaszcza, że wiele przepisów (w których laski zarzekają się, że MUSI być 12,5 grama czegoś tam) podaje bardzo precyzyjne gramatury. Jeśli kupować, to tylko taką z funkcją tarowania - wtedy można odmierzać od razu do naczynia i dodawać nowe składniki wg wagi. Jedyny minus tej - zbyt mała nośność. W naszej kuchni często przygotowuje się tony jedzenia!!!
sobota, 16 lutego 2019
Lejek szeroki do przetworów (słoików)
Zgodnie z życzeniem kochanego (i czujnego!) Psa w Swetrze wystawiam szeroki lej. Ten jest bardzo przydatny do półlitrowych, litrowych (i więcej) słoików lub do takich niższych, a szerokich. Do całkiem małych mam taki z regulacją otworu, a w przypadku maciupkich (np. na ucierane płatki róży, a jak! - robię i to!) pozostaje już tylko dłubanina łyżeczką do kawy :-D
środa, 15 maja 2013
Silikonowe foremki na galaretki i nie tylko
Te piprztyki naprawdę się przydają. Są to mini-pojemniczki na galaretkę, piankę, jakąś pannę kottę czy cóś. To, co w nich zastyga łatwo wyskakuje ze środka i ma na górze fajny wzorek. Można w nich zamrażać, lecz niestety nie piec. Najważniejsze, że mają bardzo szczelne pokrywki - nic nie wycieka. Dlatego służą mi także do przechowywania w lodówce niewielkich ilości produktów, które mają np. intensywny zapach. Można też używać ich jako pojemników śniadaniowych i nie ma obawy, że sos z sałatki zaleje facetowi oryginał umowy z Niemczyckim.
Etykiety:
****,
formowanie,
przechowywanie,
unaczynienie,
zastyganie
sobota, 2 marca 2013
Łopata do chleba czyli mutacja wiesła Babci Broni
Przez lata obywałam się bez tego, ale okazało się nadzwyczaj przydane i ciężko jest czymkolwiek zastąpić takie ustrojstwo. To jest jakaś daleka krewna staropolskiego "wiesła", czyli łopaty do wsadzania bochenków do pieca chlebowego, którą posiadała każda gospodyni na wsi, nie mówiąc o Królowej Mego Dzieciństwa, czyli Babci Broni.
Kiedy chce się wsunąć na rozgrzany na maksa kamień bochenek chlebka, czy lelawą pizzę siejącą nadzieniem, to nie ma nic lepszego. Eksperymentowałam z wieloma erzacami i jednak taka deszczka jest niesłychanie wygodna.
Oczywiście nie każdy piecze chleb czy pizzę na kamieniu, więc chyba dam 4 gwiazdki.
Kiedy chce się wsunąć na rozgrzany na maksa kamień bochenek chlebka, czy lelawą pizzę siejącą nadzieniem, to nie ma nic lepszego. Eksperymentowałam z wieloma erzacami i jednak taka deszczka jest niesłychanie wygodna.
Oczywiście nie każdy piecze chleb czy pizzę na kamieniu, więc chyba dam 4 gwiazdki.
niedziela, 20 stycznia 2013
Szklane naczynie do zapiekania
Cały czas go używam, a mam go wiele lat. Ma dwie wady: jest kruche i trzeba bardzo uważać, żeby nie uderzyć w coś np. pokrywą (Mamie się stłukła), a druga wada to brak "pewnych" rączek, za które można je uchwycić przy wyciąganiu z piekarnika. W związku z tym za każdym razem mamy horror w pigułce, przy wyjmowaniu rozpalonej zapiekanki na ten przykład. Szybciutko się nagrzewa i dość szybko stygnie. Dodam, że oprócz niego mam małe kamionkowe, garnek rzymski, patelnię cygańską z odkręcaną raczka i starą żeliwną gęsiarkę. Bo my lubimy zapiekać :-).
piątek, 5 października 2012
Blaszana miska - miedniczka
Rzeczywiście przypomina małą miedniczkę. Bardzo się przydaje. Mieszam w niej ciasto na pierogi, duże ilości sałatki, wyrasta w niej ciasto drożdżowe, można se nogi... żartuję!
środa, 21 marca 2012
Mała patelenka
wtorek, 3 maja 2011
Garnek do gotowania mleka
Jeśli w jakimś domu są małe dzieci albo spożywa się dużo mleka to specjalny garnek, przeznaczony tylko do tego, jest bardzo potrzebny. MOzna kupić jeszcze takie o podwójnych ściankach, między które nalewa się wody, wtedy mleko NIGDY się nie przypali i można tam np. topić czekoladę czy ubijać kremy na parze, ale i ten jest dobry.
Ma solidne dno, gładko i grubo polewane ścianki i brzeg zapobiegający kipieniu. Chociaż rzadko gotuję mleko (tylko czasami dzieci do kakao), to wtedy gdy goszczę np. moje małe potworki albo trzeba ugotować mleko do masy - taki garnek się przydaje.
Ma solidne dno, gładko i grubo polewane ścianki i brzeg zapobiegający kipieniu. Chociaż rzadko gotuję mleko (tylko czasami dzieci do kakao), to wtedy gdy goszczę np. moje małe potworki albo trzeba ugotować mleko do masy - taki garnek się przydaje.
piątek, 11 marca 2011
Foremki do babeczek i tarteletek
Do babeczek słonych i słodkich potrzebne są foremki głębsze i bardziej strome. Na tarteletki świetne są takie, jak na zdjęciu. Mimo, że to po prostu zwykła blacha, to wystarczająco spełniają swą rolę, zresztą kruche ciasto jest tłuste i nie ma obawy, że nie wyjdzie z foremki. Do innych wypieków lepsze są chyba silikonowe albo kamionkowe. Nie używa się tego często, ale nie mam pojęcia, czym można by zastąpić takie foremki. Jednak trzeba je mieć.
piątek, 10 grudnia 2010
Keksówka silikonowa
Naprawdę świetna rzecz w kuchni, jak zresztą wszystkie formy z tego tworzywa. Moja ma pod rantem wzmocnienie w postaci drutu obejmującego cały brzeg, dlatego nie jest taka lelawa i można spokojnie donieść ciasto do piekarnika. Przy zakupie takich form warto odżałować nieco więcej pieniążków i kupić z dobrego, grubego silikonu. Nadaje się oczywiście także do pieczenia pasztetów czy zapiekanek, ale i "zastygiwania" różnych przysmaków na zimno.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast,
zastyganie
Forma do tarty i kiszu
Piekę w niej kisze i tarty na słodko i słono. Ma także tę zaletę, że szkoło nie chłonie zapachów.
niedziela, 3 października 2010
Formy silikonowe do mufinek
Foremki do pieczenia mufinek. Silikonowe, więc nie trzeba papilotek (papilotków?), i tak dobrze wychodzą z dołeczków. Te duże są fajne do robienia takich babeczek z kurczaka, zresztą można w nich choć co zapiec - jajka, małe zapiekanki, babeczki ryżowe. Przydatne, łatwe do utrzymania w czystości.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast
piątek, 1 października 2010
Foremki do wycinania ciastek
Ponieważ plastik jest twardy i ma ostre brzegi, więc można tym wycinać kształty z żółtego sera, wędliny, papryki, a może nawet i polędwicy wołowej, gdyby ktoś chciał zrobić na walentynki małe steczki - serduszka.
Chociaż nie były tanie, to jestem zadowolona, bo są chyba niezniszczalne :-).
niedziela, 11 lipca 2010
Antypryskacz
Jest to rodzaj płaskiego, dużego sitka z rączką.
Pozwala smażyć nawet najbardziej pryskające rzeczy bez groźby, że wylądują na lampie. Warto kupić duże i gęste - i tak nie używa się tego jako pokrywki przy odcedzaniu (oczka się zapychają i ciężko umyć).
piątek, 2 lipca 2010
Silikonowe pędzelki
Piekłam dzisiaj bułeczki i po raz kolejny przekonałam się, że są potrzebne. Może nie na piątkę, ale pewnie dam im ze cztery, ponieważ ciężko jest zastąpić ten przydaś.
Teściowa smarowała bułeczki jajkiem za pomocą pióra indyczego, ale na gorąco, np. pieczeń posmarować, to już pióro nie bardz jest podchodzące. No i ciężko go umyć.
Te pędzelki są miękkie, elastyczne, wytrzymują wysoką temperaturę, bardzo łatwo się myją. Są trwałe i ładne. Nie są to wyrzucone pieniądze.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast,
smarowanko,
super przydaś
czwartek, 1 lipca 2010
Fajne Jednoporcjowe Kokilki Do Zapiekanek
Tym razem wysiliłam sie i już sama ułożyłam nazwę! Jantoś byłby ze mnie dumny.
Te kokilki kupiłam na Allegro, razem z FJNDZ (patrz post niżej) i superowym bajerem pod nazwą: 3 w 1 - talerz, forma i kamień do pieczenia pizzy. Przydają się i do słodkich wypieków i do zapiekania czegoś w małych, apetycznych porcyjkach. Może się mylę, ale takie kamionkowe są lepsze, niż metalowe czy silikonowe.
niedziela, 27 czerwca 2010
Wyciskarka do czosnku
Wyciskarka do czosnku ułatwia życie, zwłaszcza komuś, kto jak ja jest pożeraczem tego warzywa (znać, że randki mam już za sobą...). Nie jest to jednak rzecz, której niczym nie można zastąpić, bo można ząbki rozgnieść z solą (pamiętam to z dzieciństwa) albo po prostu skroić w drobniutką kostkę. Niemniej ten przydaś przyspiesza pracę w kuchni.
Obydwa przedstawione na zdjęciach są bublami, chociaż niemało kosztowały. Ten u góry nie dociska do końca (fajne ma tylko te kolce, wypychające resztki), a z kolei ten poniżej wypuszcza bokiem całe płaty niezmiażdżonego czosnku.
Najlepsze są ruskie, pancerne.
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Szpejo do krojenia choć czego
To jest jeden z genialnych wynalazków jakiegoś kuchennego Edisona. Wygląda jak dowód rzeczowy z procesu inkwizycji przeciw Żydom, a jest to świetna rzecz firmy Tescoma, dzięki której równiuteńko kroi się pomidora, cytrynę, limonkę i przede wszystkim CEBULĘ!
Krojenie cebuli to zmora. A dzięki temu przydasiowi, wbitemu centralnie w przepołowioną cebulę, najpierw ostrym nożem lecimy ją w paski, a potem już sobie w "poprzek włókien" strużemy na takie cienkie kosteczki, jakie nam pasują. Oczywiście można bez tego żyć, ale niesłychanie ułatwia pracę.
Etykiety:
****,
krojenie siekanie i obieranie,
super przydaś
Subskrybuj:
Posty (Atom)


















