Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastyganie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zastyganie. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 stycznia 2014
Obręcz na tortownicę
Trudno czymś zastąpić taką obręcz. Pamiętam z dzieciństwa, jak Mama kombinowała ze sztywnym papierem albo z folią aluminiową. (Jak była. W sensie że folia. No i jak było z czego upiec tort). Jeśli trzeba np. wylać na wierzch ciasta galaretkę to jest to super-przydaś. Nie wolno tylko zapomnieć o "uszczelnieniu" masą czy kremem przestrzeni między plastikiem a ciastem, bo potem się okaże (jak mnie za pierwszym razem), że mamy tę galaretkę w dolnej strefie stanów dennych :-D
środa, 15 maja 2013
Silikonowe foremki na galaretki i nie tylko
Te piprztyki naprawdę się przydają. Są to mini-pojemniczki na galaretkę, piankę, jakąś pannę kottę czy cóś. To, co w nich zastyga łatwo wyskakuje ze środka i ma na górze fajny wzorek. Można w nich zamrażać, lecz niestety nie piec. Najważniejsze, że mają bardzo szczelne pokrywki - nic nie wycieka. Dlatego służą mi także do przechowywania w lodówce niewielkich ilości produktów, które mają np. intensywny zapach. Można też używać ich jako pojemników śniadaniowych i nie ma obawy, że sos z sałatki zaleje facetowi oryginał umowy z Niemczyckim.
Etykiety:
****,
formowanie,
przechowywanie,
unaczynienie,
zastyganie
piątek, 10 grudnia 2010
Keksówka silikonowa
Naprawdę świetna rzecz w kuchni, jak zresztą wszystkie formy z tego tworzywa. Moja ma pod rantem wzmocnienie w postaci drutu obejmującego cały brzeg, dlatego nie jest taka lelawa i można spokojnie donieść ciasto do piekarnika. Przy zakupie takich form warto odżałować nieco więcej pieniążków i kupić z dobrego, grubego silikonu. Nadaje się oczywiście także do pieczenia pasztetów czy zapiekanek, ale i "zastygiwania" różnych przysmaków na zimno.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast,
zastyganie
Forma na babkę teflonowa
Dawniej piekłam w niej drożdżową babkę na Wielkanoc. Odkąd mam silikonową, forma służy w zasadzie tylko do paschy, czyli na zimno, jest bowiem średniej wielkości, wysmukła i gęsto karbowana, dlatego ładnie formuje się w niej ten serowy przysmak. Wadą jest fakt, że łatwo ulega zarysowaniu w rękach niedbałego pomywacza (czyt. Jurand np.)
Myślę, że takie bajery jak panna cotta czy jakieś galaretkowe wieże czy warzywne terriny też będą ładnie w niej zastygać. Oczywiście o ile będzie mi się chciało je zrobić :-) .
Subskrybuj:
Posty (Atom)

