Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczenie ciast. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pieczenie ciast. Pokaż wszystkie posty
sobota, 17 lutego 2018
Stolnica silikonowa
Zmieniła moje kulinarne życie. Stara stolnica służy już tylko jako stolik na ognisku czy grillu. Fakt, trzeba uważać z krojeniem, ale na drewnianej też nie kroiłam ostrym nożem, tylko takim tępakiem stołowym, wystarczy. Jeśli jest problem ze ślizganiem się po stole, wystarczy lekko zmoczyć od spodu. Można na niej także upiec ciasteczka, ale nie robię tego, bo jest zbyt duża i trzeba zawijać brzegi. Odpada mozolne skrobanie i mycie, jak w przypadku drewnianej stolnicy - po prostu wsadzasz do zlewu i myjesz. Ktoś tam w sieci kwękał, że zwinięta do przechowywania w rulon zwija się potem na brzegach. U mnie ona stale leży na blacie, bo można postawić na takim podkładzie nawet patelnię z jajecznicą, a poza tym Hurma i Czereda robi sobie na niej kanapki (świetnie się ściera, gdy się naciapie).
Etykiety:
*****,
pieczenie ciast,
super przydaś,
wałkowanie
piątek, 31 stycznia 2014
Obręcz na tortownicę
Trudno czymś zastąpić taką obręcz. Pamiętam z dzieciństwa, jak Mama kombinowała ze sztywnym papierem albo z folią aluminiową. (Jak była. W sensie że folia. No i jak było z czego upiec tort). Jeśli trzeba np. wylać na wierzch ciasta galaretkę to jest to super-przydaś. Nie wolno tylko zapomnieć o "uszczelnieniu" masą czy kremem przestrzeni między plastikiem a ciastem, bo potem się okaże (jak mnie za pierwszym razem), że mamy tę galaretkę w dolnej strefie stanów dennych :-D
sobota, 2 marca 2013
Łopata do chleba czyli mutacja wiesła Babci Broni
Przez lata obywałam się bez tego, ale okazało się nadzwyczaj przydane i ciężko jest czymkolwiek zastąpić takie ustrojstwo. To jest jakaś daleka krewna staropolskiego "wiesła", czyli łopaty do wsadzania bochenków do pieca chlebowego, którą posiadała każda gospodyni na wsi, nie mówiąc o Królowej Mego Dzieciństwa, czyli Babci Broni.
Kiedy chce się wsunąć na rozgrzany na maksa kamień bochenek chlebka, czy lelawą pizzę siejącą nadzieniem, to nie ma nic lepszego. Eksperymentowałam z wieloma erzacami i jednak taka deszczka jest niesłychanie wygodna.
Oczywiście nie każdy piecze chleb czy pizzę na kamieniu, więc chyba dam 4 gwiazdki.
Kiedy chce się wsunąć na rozgrzany na maksa kamień bochenek chlebka, czy lelawą pizzę siejącą nadzieniem, to nie ma nic lepszego. Eksperymentowałam z wieloma erzacami i jednak taka deszczka jest niesłychanie wygodna.
Oczywiście nie każdy piecze chleb czy pizzę na kamieniu, więc chyba dam 4 gwiazdki.
niedziela, 8 maja 2011
Radełko do wycinania
To radełko mam jeszcze po Mamie. W zasadzie jest to zbędne szpejo, bo przecież można wycinać ciasto prosto, nie musi mieć karbowanych brzegów. Ale fajnie wygląda wycięty nim chrust, kruche ciasteczka czy - gdy raz na ruski rok się zmogę - brzeżki ravioli.
wtorek, 3 maja 2011
Miska przeciwchlapna
Kiedy kupujemy miskę do ubijania ważne są trzy rzeczy: żeby nie była za mała, żeby się nie ślizgała po stole (powinna być taka gumowa obręcz pod spodem) i żeby miała nakładkę przeciwchlapną, czyli cosik jak pokrywkę z wyciętym otworem na fyrtaki miksera.
Ta jest bardzo dobra, chyba z Betterwera - jest dodatkowo z masywnego, twardego plastiku, więc stabilna i nie rysuje się. Nie chłonie też zapachów, co ma znaczenia, gdy nie mamy osobnej do słodkiego i słonego. Aha, i jeszcze ma zatykaczkę na ten otwór pośrodku, czyli można szczelnie przykryć np. bitą śmietanę i nie złapie zapachów z lodówki.
Ta jest bardzo dobra, chyba z Betterwera - jest dodatkowo z masywnego, twardego plastiku, więc stabilna i nie rysuje się. Nie chłonie też zapachów, co ma znaczenia, gdy nie mamy osobnej do słodkiego i słonego. Aha, i jeszcze ma zatykaczkę na ten otwór pośrodku, czyli można szczelnie przykryć np. bitą śmietanę i nie złapie zapachów z lodówki.
Etykiety:
***,
fyrtanie i ubijanie,
pieczenie ciast,
unaczynienie
piątek, 11 marca 2011
Foremki do babeczek i tarteletek
Do babeczek słonych i słodkich potrzebne są foremki głębsze i bardziej strome. Na tarteletki świetne są takie, jak na zdjęciu. Mimo, że to po prostu zwykła blacha, to wystarczająco spełniają swą rolę, zresztą kruche ciasto jest tłuste i nie ma obawy, że nie wyjdzie z foremki. Do innych wypieków lepsze są chyba silikonowe albo kamionkowe. Nie używa się tego często, ale nie mam pojęcia, czym można by zastąpić takie foremki. Jednak trzeba je mieć.
piątek, 10 grudnia 2010
Keksówka silikonowa
Naprawdę świetna rzecz w kuchni, jak zresztą wszystkie formy z tego tworzywa. Moja ma pod rantem wzmocnienie w postaci drutu obejmującego cały brzeg, dlatego nie jest taka lelawa i można spokojnie donieść ciasto do piekarnika. Przy zakupie takich form warto odżałować nieco więcej pieniążków i kupić z dobrego, grubego silikonu. Nadaje się oczywiście także do pieczenia pasztetów czy zapiekanek, ale i "zastygiwania" różnych przysmaków na zimno.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast,
zastyganie
Forma na babkę teflonowa
Dawniej piekłam w niej drożdżową babkę na Wielkanoc. Odkąd mam silikonową, forma służy w zasadzie tylko do paschy, czyli na zimno, jest bowiem średniej wielkości, wysmukła i gęsto karbowana, dlatego ładnie formuje się w niej ten serowy przysmak. Wadą jest fakt, że łatwo ulega zarysowaniu w rękach niedbałego pomywacza (czyt. Jurand np.)
Myślę, że takie bajery jak panna cotta czy jakieś galaretkowe wieże czy warzywne terriny też będą ładnie w niej zastygać. Oczywiście o ile będzie mi się chciało je zrobić :-) .
Forma do tarty i kiszu
Piekę w niej kisze i tarty na słodko i słono. Ma także tę zaletę, że szkoło nie chłonie zapachów.
niedziela, 3 października 2010
Formy silikonowe do mufinek
Foremki do pieczenia mufinek. Silikonowe, więc nie trzeba papilotek (papilotków?), i tak dobrze wychodzą z dołeczków. Te duże są fajne do robienia takich babeczek z kurczaka, zresztą można w nich choć co zapiec - jajka, małe zapiekanki, babeczki ryżowe. Przydatne, łatwe do utrzymania w czystości.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast
piątek, 1 października 2010
Foremki do wycinania ciastek
Ponieważ plastik jest twardy i ma ostre brzegi, więc można tym wycinać kształty z żółtego sera, wędliny, papryki, a może nawet i polędwicy wołowej, gdyby ktoś chciał zrobić na walentynki małe steczki - serduszka.
Chociaż nie były tanie, to jestem zadowolona, bo są chyba niezniszczalne :-).
Foremki na ciastka - rurki
To są takie jakby stożki z blachy, na które nawija się paski ciasta. Bez tego nie da się upiec rurek z kremem, chociaż można bez tego żyć. Mama miała takie o prostym kształcie, ale te są lepsze (lejkowate ujście - że tak geograficznie polecę - pozwala łatwiej napełnić rurkę).
niedziela, 4 lipca 2010
Łopatka silikonowa wielofunkcyjna
To jest fajoskie. Oczywiście nie jest to niezbędnik, ale gdy pierwszy raz wygarnęłam tym caluteńki krem z miski, to mi się spodobało. Bardzo też się przydaje do mięszania na patelni teflonowej. Jest elastyczna i trwała i ładna.
Zuzianka miała skojarzenia z lizakiem na patyku :-)
Etykiety:
***,
mięszanie i wygarnianie,
pieczenie ciast
piątek, 2 lipca 2010
Silikonowe pędzelki
Piekłam dzisiaj bułeczki i po raz kolejny przekonałam się, że są potrzebne. Może nie na piątkę, ale pewnie dam im ze cztery, ponieważ ciężko jest zastąpić ten przydaś.
Teściowa smarowała bułeczki jajkiem za pomocą pióra indyczego, ale na gorąco, np. pieczeń posmarować, to już pióro nie bardz jest podchodzące. No i ciężko go umyć.
Te pędzelki są miękkie, elastyczne, wytrzymują wysoką temperaturę, bardzo łatwo się myją. Są trwałe i ładne. Nie są to wyrzucone pieniądze.
Etykiety:
****,
pieczenie ciast,
pieczenie nie-ciast,
smarowanko,
super przydaś
czwartek, 1 lipca 2010
Fajne Jednoporcjowe Kokilki Do Zapiekanek
Tym razem wysiliłam sie i już sama ułożyłam nazwę! Jantoś byłby ze mnie dumny.
Te kokilki kupiłam na Allegro, razem z FJNDZ (patrz post niżej) i superowym bajerem pod nazwą: 3 w 1 - talerz, forma i kamień do pieczenia pizzy. Przydają się i do słodkich wypieków i do zapiekania czegoś w małych, apetycznych porcyjkach. Może się mylę, ale takie kamionkowe są lepsze, niż metalowe czy silikonowe.
niedziela, 13 czerwca 2010
Mata do pieczenia
Nie wiem, jaki przyjąć klucz umieszczania postów.
Trudno wystopniować, które rzeczy są bardziej, a które mniej ważne, zresztą to sprawa subiektywna.
Dla mnie np. odkryciem roku 2009 była silikonowa mata do pieczenia (ta akurat jest z Betterware). Wcześniej używałam papieru do pieczenia lub folii aluminiowej, jeśli trzeba było wyścielić czymś blachę. Od kiedy mam tę matę, piekę tylko na tym. Do tej magicznej niby-tkaniny nie przylgnąłby nawet klej Konrada, a piekły się na niej i larowate bagietki, i klejący jak butapren chleb i skapywał na nią ser i zastygał karmel.
Ten cud techniki jest naprawdę przydatny, aczkolwiek skoro mogłam się obyć bez takiej maty przez tyle lat, no to chyba nie jest to niezbędnik, dlatego przyznaję 3 gwiazdki (w skali 1-5)....
Subskrybuj:
Posty (Atom)















