Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krojenie siekanie i obieranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krojenie siekanie i obieranie. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 sierpnia 2017
Młynek do kawy
Stary młynek pamiętający komunę wciąż na służbie (i niezlustrowany!!). Bardzo się przydaje, gdy trzeba zmielić lub posiekać niewielką ilość czegoś, np. zestaw przypraw i ziół do kanapek, orzechy włoskie do posypania sałatki czy brązowy cukier puder. Nie służy mi do mielenia kawy, bo jako profan i wieśniak pijam tę, która mi akurat w ręce wpadnie :-D
sobota, 2 marca 2013
Nóż (?) do krojenia pizzy
Jako żywo nie przypomina to noża, ale tak się chyba to szpejo nazywa. Zasadniczo pobieżnie można tym pokroić wszystko, co jest płaskie, ale najlepiej się sprawdza przy pizzy. Dobre by też było do sznytowania się, bo sie letko prowadzi i ma wygodną rączkę ;-)
Oczywiście z powodzeniem można się obyć bez tego noża w kuchni, ale używany jest ostatnio często, bo Hurma i Czereda nauczyła się robić pizzę bez światłego kierownictwa Ukochanej Przywódczyni.
sobota, 20 października 2012
Krajacz - przeciskacz do sałatek
Używam go rzadko, ale jednak. To jest przydatne szpejo do robienia sałatki jarzynowej, tzw. rosyjskiej (nie wiem, dlaczego rosyjskiej, mnie się ona wydaje typowo polska). To jest u nas sztandarowa sałatka na święta, więc wtedy trzeba narobić jej tonami. I wyciąga się tego piprztyka. Najpierw trzeba marchewkę, pietruszkę, selera, ziemniak czy jajko pokroić w plasterki, a potem się przeciska przez te druciki. I fertyś!
sobota, 31 marca 2012
Nożyce do drobiu
Tym sprzętem posługuję się wtedy, gdy trzeba odciąć końcówki skrzydełek lub podzielić nogę z kurczaka na pałeczkę (łydkę, dramstik) i tę górkę (czyli udko właściwe). Oczywiście jak najbardziej można to zrobić nożem, chociaż właśnie dzisiaj robiłam kurczaka marengo, a ponieważ chciałam zapunktować u Kogoś, więc precyzyjnie podcinałam czubkiem nożyczek (o dziwo, ostrym) mięsko tak, aby nie poprzecinać chrząstek czy kosteczek, co przy harataniu nożem często się zdarza.
Podsumowując: jeśli ktoś dzieli np. kurczaka pieczonego w całości czy właśnie preparuje różne jego części, to pewnie jest to potrzebny przydaś, dla "normalnych" ludzi raczej nie.
sobota, 25 czerwca 2011
Obierak, którego nie warto kupować
To także jest obieraczka do warzy i owoców (patrz: post poniżej), ale z tego zakupu nie jestem zadowolona. Wrzucam to ku przestrodze.
Miało to być szpejo, które cudownie i cieniutko usunie skórkę nawet z pomidora, co przesądziło o zakupie.
Okazało się, że owszem, obiera ale grubo, że możliwość przestawiania ostrza poziomo lub bocznie jest funkcją w ogóle niepotrzebną, a na koniec ułamała się główka, gdy obierałam buraki. I po ptokach.
Obieraczka do warzyw i owoców
Ta jest z firmy Tescoma i jest dobra w zasadzie do ziemniaków czy selera, czyli do warzyw, które trzeba grubo obrać. Do marchewki czy ogórka mam taką starą, wysłużoną a jednak jarą jeszcze. Z wypasionej teskomy korzysta Martik, który obiera nią ziemniaki.
Mamcia jedzie po staremu nożem :-)
piątek, 11 marca 2011
Szklana deska do ryb
Co prawda niemiłosiernie na niej zgrzyta nóż, co przyprawia o ciarki na plecach nawet ludzi z wrodzoną głuchotą, to jednak myje się idealnie i nie śmierdzi śledziami.
Służy mi także jako tło do niektórych zdjęć jedzenia, bo ma zaiste oczorwące barwy :-)
niedziela, 27 czerwca 2010
Krajacz do jajek czyli jajcarnia
To jest cosik, co ma za zadanie pałętać się po szufladzie. Nie wywaliłam tylko dlatego, że Martik raz do roku kroi sobie tym jajko na kanapkę i nie dał mi wyrzucić. Jeśli mieszkamy w Szuflandii może też służyć za narzędzie kaźni (słynne pocięcie jajcarnią).
Wyciskarka do czosnku
Wyciskarka do czosnku ułatwia życie, zwłaszcza komuś, kto jak ja jest pożeraczem tego warzywa (znać, że randki mam już za sobą...). Nie jest to jednak rzecz, której niczym nie można zastąpić, bo można ząbki rozgnieść z solą (pamiętam to z dzieciństwa) albo po prostu skroić w drobniutką kostkę. Niemniej ten przydaś przyspiesza pracę w kuchni.
Obydwa przedstawione na zdjęciach są bublami, chociaż niemało kosztowały. Ten u góry nie dociska do końca (fajne ma tylko te kolce, wypychające resztki), a z kolei ten poniżej wypuszcza bokiem całe płaty niezmiażdżonego czosnku.
Najlepsze są ruskie, pancerne.
czwartek, 17 czerwca 2010
Wyrabiacz kul i wyrabiacz kulek
No cóż... Prawdę mówiąc, to te dwa szpeja są w zasadzie kwiatkiem do kożucha. No chyba, że ktoś ma maszynę do lodów i je wyrabia w domu, to wtedy ten większy kulownik może być przydatny, chociaż podejrzewam, że by się giął (lepszy byłby metalowy, czyli łyżka do lodów).
Ja używam tego zielonego tylko do robienia kulek z kaszy. Ziemniaków jakoś nie kulkujemy, a tak właściwie to nie wiem, dlaczego... hmmm..., może jednak przyznać dużemu 2 gwiazdki?
Natomiast to małe cóś jest używane raz w roku do robienia sałatki owocowej. Sałatkę jak najbardziej można pokroić w kosteczkę, więc tylko 1 gwiazdka. A może jeszcze do czegoś można użyć, tylko ja nie wiem?
Etykiety:
*,
**,
krojenie siekanie i obieranie,
lecenie w kulki
poniedziałek, 14 czerwca 2010
Szpejo do krojenia choć czego
To jest jeden z genialnych wynalazków jakiegoś kuchennego Edisona. Wygląda jak dowód rzeczowy z procesu inkwizycji przeciw Żydom, a jest to świetna rzecz firmy Tescoma, dzięki której równiuteńko kroi się pomidora, cytrynę, limonkę i przede wszystkim CEBULĘ!
Krojenie cebuli to zmora. A dzięki temu przydasiowi, wbitemu centralnie w przepołowioną cebulę, najpierw ostrym nożem lecimy ją w paski, a potem już sobie w "poprzek włókien" strużemy na takie cienkie kosteczki, jakie nam pasują. Oczywiście można bez tego żyć, ale niesłychanie ułatwia pracę.
Etykiety:
****,
krojenie siekanie i obieranie,
super przydaś
niedziela, 13 czerwca 2010
Noże, które mieć musisz
Każdy ma w kuchni jakieś noże. Ale myślę, że takie dwa są niezbędne (oczywiście nie mówię o standardowym wyposażeniu, tylko o przydasiach):
1. Nóż tzw. szefa kuchni - duży, szeroki, ciężki, z dobrze wyprofilowaną, nieślizgającą się rączką (moja się trochę ślizga), ze stali o wysokiej jakości, aby się nie tępił. Ja mam z "Gerlacha" i jestem zadowolona. Tyle lat się człowiek mordował, np. szatkując kapustę, a taki nóż robi to prawie sam ;-)
2. Nóż do filetowania, długi, wąski i giętki. Musi być bardzo ostry.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













