Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielenie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 sierpnia 2017

Młynek do kawy

Stary młynek pamiętający komunę wciąż na służbie (i niezlustrowany!!). Bardzo się przydaje, gdy trzeba zmielić lub posiekać niewielką ilość czegoś, np. zestaw przypraw i ziół do kanapek, orzechy włoskie do posypania sałatki czy brązowy cukier puder. Nie służy mi do mielenia kawy, bo jako profan i wieśniak pijam tę, która mi akurat w ręce wpadnie :-D

sobota, 19 maja 2012

Praska do ziemniaków


Ta praska jest beznadziejna, ale poprzednia, którą miałam była jeszcze gorsza. Niestety, wszystkie koleżanki jakie znam narzekają, że nie ma praski, z której bokiem i wierzchem (zamiast przez spodnie dziurki) nie wychodziłyby ziemniaki.
Otóż jest taka praska. U cioci Zosi w Bandrowie Narodowym, kupiona od jakiegoś Ruskiego (sorry, ale nikt tam inaczej nie powie na Ukraińca) za grosze. Te nawet najbardziej wypaśnie wyglądające i kosztujące krocie wypuszczają falbanki kartoflane górą, moja oczywiście też. A jednak z niej korzystam, gdy robię paluszki ziemniaczane, bowiem nigdy nie chce mi się przepuszczać ziemniaków przez maszynkę, a samo wykłócenie nie wystarcza. Jeśli ktoś mimo to miele w maszynce - ten przydaś jest niepotrzebny. 
Aha, i jeszcze ma nieporęczne, wrzynające się uchwyty, dlatego zawsze wyciskają Jurand albo Pasiu.

wtorek, 3 maja 2011

Młynek do bakalii

Młynek przydaje się do szybkiego zmielenia bakalii, a właściwie ich starcia w takie drobne wiórki. Migdały, orzechy włoskie czy laskowe np. do masy lepsze są mielone przez maszynkę do mięsa, ale ten młyneczek bardzo szybko się myje i łatwo wydostać resztki orzechów. Najczęściej używam go do przygotowania masy orzechowej do naleśników Gundela oraz spodów z migdałami pod serniki.