Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do butelek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do butelek. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 8 maja 2011
środa, 16 czerwca 2010
Korkociągu nie da się zastąpić niczym
Jest to jedna z tych rzeczy w kuchni, które właściwie nie mają zamiennika. Owszem, można wepchnąć korek do środka za pomocą trzonka od drewnianej łyżki lub od mątewki, ale trzeba się liczyć z fontanną wina (ślady mam do dzisiaj na ścianach w kuchni). Można też uwalić szyjkę razem z korkiem ciosem karate, zwanym shuto ("ręka - nóż", chłopaki na studiach o tym gadali) albo tradycyjnie, o lastrikowy parapet (to też wspomnienia z akademika).
Najlepiej jednak zakupić dobry korkociąg.
Mój nie jest z najwyższej półki, ale przynajmniej te rączki mu się nie gną, jak w poprzednim. Mam jeszcze taki "turystyczny" -
- ale tu trzeba precyzji przy wkręcaniu, sprawdza się więc tylko przy pierwszej butelce. No i raczej musi to być facet, bo bardzo ciężko wyciągnąć korek z nakręconym na niego cienkim para-korkociągiem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


